Miało być tylko 10 minut przerwy.
Telefon, jeden film, wiadomość… i nagle robi się wieczór.
Zadanie nadal czeka, a im mniej czasu zostaje, tym trudniej zacząć.
Napięcie rośnie, a start staje się jeszcze trudniejszy.
A na koniec pojawia się znajome:
„Jutro zrobię to wcześniej.”
To nie zawsze jest brak chęci. Odkładanie może zaczynać się od rozpraszaczy, przeciążenia, trudnego startu albo poczucia, że zadanie jest po prostu za duże. Każda z tych sytuacji wymaga trochę innego sposobu działania.
Proste sposoby na zmniejszenie zadania i ruszenie z miejsca bez czekania na „lepszy moment”.
Bez zakazów na cały dzień. Chodzi o to, żeby telefon przestał przejmować każdą chwilę skupienia.
Mniej bezmyślnego czytania, więcej przypominania sobie, pytań i tłumaczenia własnymi słowami.
Bez myślenia: „wszystko stracone”. Jeden gorszy dzień nie musi oznaczać powrotu do punktu wyjścia.
Proste sposoby na zmniejszenie zadania i ruszenie z miejsca bez czekania na „lepszy moment”.
Bez zakazów na cały dzień. Chodzi o to, żeby telefon przestał przejmować każdą chwilę skupienia.
Mniej bezmyślnego czytania, więcej przypominania sobie, pytań i tłumaczenia własnymi słowami.
Bez myślenia: „wszystko stracone”. Jeden gorszy dzień nie musi oznaczać powrotu do punktu wyjścia.



Krótko, konkretnie i bez moralizowania. Poradnik pokazuje, co można zrobić krok po kroku.
Zrób krótki, bezpłatny mini-test prokrastynacji.
Zrób bezpłatny mini-test